Strona DEMO Strona DEMO Strona DEMO
Aktualności » Aktualności

Aktualności

22.01. 2018

Pismo ws Zawodów Towarzyskich


 

                                                                                                           Raduszyn 22.01.18 r.

 

Władze Klubu Jeździeckiego Raduszyn

Raduszyn 4

62-095 Murowana Goślina

Wielkopolska

 

                                                                                  Pan Jan Sołtysiak

                                                                                  Prezes Polskiego Związku Jeździeckiego

                                                                                  ul. Karola Miarki 11D
                                                                                  01-496 Warszawa

                                                                                 

Szanowny Panie Prezesie,

            Zdajemy sobie sprawę, że wszystkich tematów, którymi musi zajmować się Związek, jego Zarząd oraz Prezes jest bardzo dużo, oraz że sami powinniśmy dbać o swój interes, niestety jeździectwo amatorskie jest bardzo mocno rozproszone i trudno, aby wyłoniło swojego jednego, obiektywnego reprezentanta. Dlatego uprzejmie prosimy o wczytanie się w kilka argumentów przedstawicieli środowiska amatorów od strony organizatorów zawodów towarzyskich.

            Klub oraz Szkoła Jazdy Konnej "Stajnia Raduszyn", które reprezentujemy są czynnymi podmiotami w organizacji zarówno nauki jazdy konnej, wypoczynku i turystyki konnej oraz organizatorem jeździeckich zawodów towarzyskich i sportu na poziomie amatorskim od ponad 20 lat. Pierwsze zawody zorganizowaliśmy w 1994 roku i od tamtego czasu bacznie obserwowaliśmy i czynnie uczestniczyliśmy w procesie rozwoju jeździectwa w Polsce, oczywiście przede wszystkim na poziomie lokalnym.

            Gdy wprowadzano Regulamin Zawodów Towarzyskich, bardzo sceptycznie podchodziliśmy do tego dokumentu. Nasze największe zastrzeżenia budził fakt, że Związek narzuca na organizatorów zawodów towarzyskich zbyt dużo obowiązków nie oferując jednocześnie praktycznie nic w zamian. Jednak po roku funkcjonowania w tym systemie, zweryfikowaliśmy nasze stanowisko i doszliśmy do wniosku, że był to krok w dobrą stronę, dzięki któremu udało się zbudować pewne standardy dotyczące organizacji zawodów towarzyskich, zawody stały się bezpieczniejsze oraz nadany został impuls do wyszkolenia dużej liczby kompetentnych osób oficjalnych.    

            W okresie funkcjonowania Regulaminu Zawodów Towarzyskich, w kształcie z 2013 roku, nastąpił bardzo duży rozwój jeździectwa amatorskiego. Oczywiście złożyło się na to wiele czynników, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że zaproponowane przez Polski Związek Jeździecki rozwiązania przyczyniły się do sprawniejszej i lepszej obsługi zawodników jeździectwa powszechnego wpływając w ten sposób pozytywnie na zaspokojenie potrzeb rynku i dzięki temu umacniając trendy rozwoju amatorskiego sportu jeździeckiego.

            Sami staraliśmy się dołożyć skromną cegiełkę w tym celu, organizując każdego roku kilka imprez rangi towarzyskiej zarówno w dyscyplinie Ujeżdżenia jak i Skoków przez przeszkody. Widzimy przestrzeń, ogromny potencjał i możliwość rozwoju jeździeckiego sportu amatorskiego, najchętniej we współpracy z Regionalnym Związkiem Jeździeckim oraz Polskim Związkiem Jeździeckim. Dlatego zaproponowaliśmy w 2016 roku nowatorską inicjatywę pod nazwą Mistrzostwa Wielkopolski Amatorów w Ujeżdżeniu. Impreza okazała się dużym sukcesem, między innymi dzięki atrakcyjnemu sformułowaniu Mistrzostwa. Niestety organizując imprezę, napotkaliśmy szereg problemów. Największym i wzbudzającym największe emocje problemem było odróżnienie amatora od zawodowca. Amatorzy to grupa fantastycznych pasjonatów, którzy szukają swojego miejsca i atrakcyjnych dla siebie imprez i rozwiązań. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na rozwiązanie drastyczne, czyli rozróżnienie na zasadzie, wszyscy posiadający licencję WZJ/PZJ to zawodowcy, natomiast zawodnicy bez licencji to amatorzy. Był to jedyny bezsporny system, łatwy do sprawdzenia i nie wzbudzający kontrowersji. Nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że w obecnie w Polskim Związku Jeździeckim, wciąż jeszcze nie ma miejsca dla amatorów, a wysiłki władz Związku skierowane są przede wszystkim na rozwój jeździectwa profesjonalnego. Warto zwrócić uwagę, że to właśnie amatorzy stanowią największą grupę uczestników przemysłu jeździeckiego w Polsce. Utworzenie kategorii amatorów w ramach funkcjonowania OZJ/PZJ otworzyłoby nowe możliwości organizacji rywalizacji na poziomie lokalnym.

            W międzyczasie Polski Związek Jeździecki rozpoczął bardzo obiecująco brzmiące inicjatywy, takie jak powołanie Komisji Jeździectwa Powszechnego czy utworzenie Planu Rozwoju i Promocji Jeździectwa Powszechnego. Nasz przedstawiciel uczestniczył w konferencji organizowanej przez PZJ w 2015 roku w Warszawie dotyczącej roli i funkcjonowaniu klubów i centrów jeździeckich w rozwoju jeździectwa. Liczyliśmy, że problemy które dzisiaj poruszamy, będą tam omawiane. Niestety do chwili obecnej poza sprawozdaniem z działań tej komisji, nie udało się wypracować żadnych rozwiązań, ani podjąć żadnych skoordynowanych działań w poruszanej problematyce. Proszę nie traktować tych słów jako zarzutu, raczej jako obserwację ze strony jednego z zainteresowanych rozwojem jeździectwa w Polsce.

             Na wspomnianej wyżej konferencji, porównywano współpracę związków jeździeckich z Klubami i zawodnikami z danego kraju. Każdy związek funkcjonował trochę inaczej, ale jedną wspólną cechą zachodnioeuropejskich związków było to, że we wszystkich omawianych przypadkach liczba zrzeszonych w związku jeździeckim była kilkunastokrotnie większa niż w Polsce. Powodem tak chętnego zrzeszania się naszych kolegów z innych krajów jest zapewnienie podstawowego ubezpieczenia w ramach kupowanej licencji. Jako Klub Jeździecki zrzeszeni jesteśmy w ramach Wojewódzkich Ludowych Zespołów Sportowych i wszystkim naszym zawodnikom zapewniamy w ten sposób ubezpieczenie od NNW, być może Związek jest w stanie wypracować podobne porozumienie?

            Biorąc pod uwagę wspomniane wyżej działania wierzę, że władze Polskiego Związku Jeździeckiego widzą sens i potrzebę rozwoju jeździectwa powszechnego oraz wspieranie działań mających na celu rozwój sportu amatorskiego w Polsce. W naszej ocenie, jako organizatorów zawodów towarzyskich oraz właścicieli szkoły jazdy konnej, jednym z najważniejszych czynników napędzających amatorów jeździectwa jest możliwość startu na zawodach. Naturalnie pierwszą formą kontaktu zawodnika ze sportem, są zawody towarzyskie. Dlatego bardzo ważne jest by w kalendarzach Okręgowych Związków Jeździeckich pojawiało się jak najwięcej dobrej jakości imprez towarzyskich we wszystkich możliwych dyscyplinach jeździeckich. Owszem, bardzo ważne jest by pierwszy kontakt jeźdźca ze sportem był jak najbezpieczniejszy, jednakże regulacje proponowane w nowym Regulaminie nie przyczynią się w naszej ocenie do zwiększenia bezpieczeństwa w stosunku do poprzednich rozwiązań.

            Tak jak regulacje z 2013 roku przyczyniły się w naszej opinii do poprawy warunków uprawiania sportu, tak nowy regulamin stanie się czynnikiem hamującym rozwoju jeździeckich sportów na poziomie amatorskim. Analizując zapisy Regulaminu Zawodów Towarzyskich z 2017 roku nasze największe zaskoczenie wzbudza zapis dotyczący ograniczenia możliwości rywalizacji w zawodach dyscypliny Ujeżdżenia do klasy L. Naszym zdaniem spowoduje to rezygnację ośrodków z organizowania zawodów towarzyskich, chyba że jako dodatek do zawodów regionalnych. Trudno argumentować tę decyzję względami bezpieczeństwa. Pierwsze poważniejsze elementy pozwalające naturalnie odróżnić czystej wody amatorów od aspirujących sportowców, zdaniem wielu zawodników i szkoleniowców tej dyscypliny, jest klasa N. Dlatego funkcjonujący do tej pory podział, włączający w zawodach towarzyskich w tej dyscyplinie klasę P, wydawał się logicznie bardziej uzasadniony. Dyscyplina Ujeżdżenia, która jest przecież podstawą pozostałych dyscyplin, boryka się z licznymi przeszkodami. Zmniejszenie, a właściwie wykreślenie z kalendarza zawodów towarzyskich, biorąc pod uwagę że i tak obecnie funkcjonuje niewielka liczba zawodów ujeżdżeniowych, spowoduje zahamowanie rozwoju tej dyscypliny.

            Wśród zmian, które zostały wprowadzone zastanawiające jest podniesienie wymagań odnośnie osób oficjalnych obsługujących zawody przy jednoczesnym obniżeniu wysokości dopuszczalnych klas. Wraz ze zwiększanymi wymogami w stosunku do organizatorów, wydaje się, że powinny iść zwiększone możliwości działania. W tym wypadku jako organizator, odnoszę wrażenie że narzuca się na nas więcej obowiązków nie oferując nic w zamian. Może warto byłoby się zastanowić dla jakiej ilości zawodników/przejazdów wymagana jest większa liczba sędziów. Większa liczba sędziów oraz sędziowie z większym doświadczeniem są szczególnie cenni przy większej ilości zawodników. Są takie imprezy, zwłaszcza przy pierwszych edycjach, gdzie może odbyć się tylko kilkanaście przejazdów (zwłaszcza w dyscyplinie Ujeżdżenia), w związku z czym wymóg kilku sędziów stawia pod znakiem zapytania nowe, niewielkie inicjatywy.

            Bardzo niefortunnym zbiegiem okoliczności zdaje się również podjęcie i publikacja uchwały w grudniu, ponieważ nawet gdyby organizator zawodów towarzyskich, chciał w ich miejsce zgłosić zawody regionalne, to nie może, ponieważ termin zgłoszeń zawodów regionalnych na 2018 rok upłynął pod koniec listopada.

            Zmiany wprowadzone w takim kształcie mają naszym zdaniem na celu obniżenie pułapu dla sportu licencjonowanego, dzięki czemu licencje związkowe zostaną zakupione przez obecnych amatorów, ale startujących już na poziomie klasy L/L1. Taki ruch rzeczywiście może chwilowo zwiększyć liczbę wykupionych licencji, ale nie zastąpi on braku oferty dla sportu amatorskiego w Polsce. Może warto jednak rozważyć wprowadzenie licencji amatorskiej, która przyniosłaby wpływy do kasy Związku, dając możliwość ostatecznego rozróżnienia między zawodnikami amatorami, a zawodowcami, otwierając nowe możliwości wprowadzenia rozgrywek amatorskich oraz zyskując środki na włączenie się Związków w organizację i wsparcie rozwoju sportu amatorskiego w Polsce.

             Zadanie rozwoju sportu mają wpisane w statucie zarówno OZJ i Polski Związek Jeździecki, bez dobrze zorganizowanego sportu amatorskiego będzie to zadanie bardzo trudne i oparte przede wszystkim na kilkudziesięciu sprawnych ośrodkach rozsianych po całej Polsce. Jestem pewien, że dzięki dzisiejszej technologii ułatwiającej wymianę informacji, wzroście świadomości jeździeckiej oraz większej niż kiedyś zasobności portfeli osób uprawiających jeździectwo z całą pewnością sport amatorski będzie się rozwijał, z pomocą lub bez pomocy Związku, ale będzie to rozwój nierównomierny, wolniejszy i przynoszący rezultaty niepomiernie mniejsze, niż te które byłyby możliwe przy aktywnym udziale i we współpracy ze Związkiem.

            Mając na uwadze powyższe argumenty w związku podjętą dnia 24.11.2017r uchwałą nr U/1507/20/Z/2017, chciałbym zwrócić się z uprzejmą prośbą o wstrzymanie postanowień tej uchwały i przedyskutowanie z przedstawicielami środowiska zmian, które byłyby najkorzystniejsze. Na pewno warto rozważyć wprowadzenie kodeksu dobrych praktyk dla organizatorów, zamieszczenie aktualnych danych kontaktowych do osób oficjalnych na stronach Związków, organizację szkoleń osób prowadzących ośrodki jeździeckie, organizatorów imprez jeździeckich, dla zawodników amatorów i szkoleniowców nie tylko licencjonowanych w PZJ.

            Silny rozwój przemysłu jeździeckiego oraz sportu amatorskiego jak i profesjonalnego jest w naszym wspólnym interesie. Jesteśmy pewni że wspólnymi siłami, jesteśmy w stanie wypracować rozwiązania, które zapewnią niezbędne bezpieczeństwo oraz jakość wydarzeń sportowych na poziomie amatorskim, nie podnosząc jednocześnie barier i nadmiernych ograniczeń względem organizatorów.

 

                                                                       Z wyrazami szacunku

                                                                       Władze Klubu Jeździeckiego Raduszyn

 

Kazimierz Kosakowski                                             Andrzej Kosakowski

Prezes Klubu                                                             Sekretarz Klubu